Przedstawiamy fragmenty artykułu naukowego Barbary Grabowskiej „Kilka uwag na temat nieposłuszeństwa obywatelskiego”. Wybraliśmy te fragmenty, które naszym zdaniem są najważniejsze. Gdybyście rozważali wystąpienie przeciwko panującej "władzy" – mogą okazać się pomocne. Ale oczywiście nie znajdziecie tu odpowiedzi na pytanie czy należy, czy warto, czy bunt odniesie skutek. Na takie pytania każdy musi szukać odpowiedzi samodzielnie.
-
Termin „nieposłuszeństwo obywatelskie” wprowadził do słownika politycznego Henry Dawid Thoreau. Odmówił on zapłacenia podatków argumentując, iż nie chce wspierać rządu dopuszczającego niewolnictwo i trafił za to więzienia.
-
Jest to świadome złamanie prawa w celu zwrócenia uwagi na fakt, iż prawo to jest niesprawiedliwe (np. dyskryminuje jakąś grupę). Nie zawsze łamane musi być akurat to prawo, które ma zostać oprotestowane. Dopuszczalne jest nieposłuszeństwo obywatelskie o charakterze pośrednim np. w sytuacji, gdy kara za złamanie kwestionowanej ustawy byłaby zbyt surowa (Rawls daje przykład zbyt represyjnej ustawy przeciwko zdradzie państwa, Arendt wspomina o protestach polegających na łamaniu przepisów ruchu drogowego). Nieposłuszeństwo obywatelskie, nawet o charakterze pośrednim, jest jednak zawsze w pełni rozmyślnym złamaniem prawa. Taki postępek zazwyczaj nazywany jest przestępstwem z premedytacją.
-
Nieposłuszeństwo obywatelskie z definicji ma charakter publiczny, dokonywane jest „w pełnym świetle”. Przestępca natomiast działa w ukryciu, w jego interesie leży, aby czyn, którego się dopuszcza została jak najpóźniej (najpóźniej najlepiej wcale) wykryty oraz aby nie zostało mu udowodnione jego dokonanie. Chce on uniknąć kary. Tymczasem człowiek dokonujący aktu nieposłuszeństwa obywatelskiego zdaje sobie sprawę z tego, że najprawdopodobniej zostanie aresztowany, osądzony, a nawet skazany. Nie zamierza jednak unikać tych przykrych konsekwencji i jest gotów ponieść karę.
-
Przestępca dąży do własnych korzyści, „nieposłuszny obywatel” działa w interesie jakiejś grupy, a nawet całego społeczeństwa, które powinno przecież być zainteresowane jakością stanowionego prawa. Kolejna różnica, to całkowite wyrzeczenie się przemocy przez osoby dopuszczające się aktów nieposłuszeństwa obywatelskiego. Chcą one zwrócić uwagę opinii publicznej na jakiś, istotny ich zdaniem problem, ale nie kosztem wyrządzania krzywdy innym ludziom, w tym także funkcjonariuszom publicznym.
-
Aktów nieposłuszeństwa obywatelskiego nie wolno traktować na równi z przestępstwami. Również sądy powinny uwzględniać ten fakt i zwracać uwagę na motywację sprawcy. R. Dworki uważa, iż w takich przypadkach zasadne jest stosowanie przepisów umożliwiających nadzwyczajne złagodzenie kary, czy nawet odstąpienie od jej wymierzenia. Skoro takie postępowanie jest dopuszczalne np. w wypadku osób młodych czy będących jedynymi żywicielami rodziny, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozszerzyć je i na jeszcze jedną kategorię sprawców.
-
Nieposłuszeństwo obywatelskie należy odróżnić również od odmowy wykonania pewnych czynów nakazywanych przez prawo, których jednostka nie chce spełniać, ponieważ uważa je za niezgodne z własnym sumieniem, z wyznawanymi przekonaniami religijnymi itp. Nieposłuszeństwo obywatelskie nie odwołuje się bowiem do zasad moralnych, lecz do publicznego poczucia sprawiedliwości. Jest działaniem w imieniu jakiejś grupy, która została np. dotknięta dyskryminacją w wyniku wprowadzania oprotestowanego prawa. Powołuje się na powszechnie akceptowane przez wszystkich członków społeczeństwa zasady wyznaczające standardy funkcjonowania państwa, np. zasadę równości wobec prawa.
-
Nieposłuszeństwo obywatelskie jest środkiem wyjątkowym stosowanym w ostateczności. Można uciekać się do niego tylko wówczas, gdy inne metody wyrażenia 4 sprzeciwu okazały się nieskuteczne lub nie były dostępne. Wprawdzie, zdanie Rawlsa, w przypadkach szczególnie drastycznej niesprawiedliwości nie jest niezbędne wykorzystanie wszystkich środków legalnych. Zwykle jednak zacząć należy od metod zgodnych z prawem, a dopiero po ich wyczerpaniu zdecydować się na akt nieposłuszeństwa obywatelskiego. Za wyczerpanie metod legalnych można jednak uznać również i to, iż dalsze korzystanie z wolności słowa uważamy za bezcelowe, ponieważ nie przyniosło ono oczekiwanych rezultatów wobec nieugiętej, czy biernej postawy większości społeczeństwa.
-
Akt nieposłuszeństwa obywatelskiego jest dopuszczalny jedynie wtedy, gdy niesprawiedliwość, przeciwko której jest skierowany, jest poważna i oczywista. Nie należy nadużywać tego środka i uciekać się do niego z błahych powodów.
Jutro – II część rozważań.
Cały artykuł do przeczytania tu: