Wydrukuj tę stronę

Dzień bez kary, dniem straconym. Część I

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Dzień bez nowej kary czy kolejnego podatku jest dla rządzących dniem straconym! 

 

Niespełna dwa miesiące temu wszedł w życie nowy taryfikator mandatów, który drastycznie podnosi kary za wykroczenia drogowe. Przestrzegania nowych przepisów pilnuje sto dodatkowych fotoradarów. Zaostrzone sankcje spotykają pijanych kierowców i piratów drogowych, ale nie tylko. 

Jak wynika z projektu uzupełniającego "Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020", policjanci mają tylko w tym roku wręczyć co najmniej 1,675 mln mandatów.  Przypuszczalnie, wytyczne na następne lata, będą nie mniej restrykcyjne.  Funkcjonariusze będą się musieli bardzo starać, aby wykonać normę.

Pomóc miała im poprawka do obecnych  przepisów, znosząca tolerancję prędkości mierzonej fotoradarem, wynoszącą obecnie 10 km/h. Po medialnej burzy rząd się wycofał z tego pomysłu. Ale nasi rządzący pracują już nad nowym sposobem drenowania naszych kieszeni. Szykuje nam się rewolucja w badaniach technicznych pojazdów. Mają być zdjęcia, naklejki i kara za opóźnienia.

Jeżeli choć o jeden dzień spóźnimy się na obowiązkowe badania techniczne naszego auta, zapłacimy za tę usługę podwójną stawkę – zamiast 99 zł - 198 zł.  Stacja diagnostyczna, poza pieczątką w dowodzie rejestracyjnym, będzie musiała wydać specjalne zaświadczenie, które trzeba będzie wozić ze sobą.  Każdy przeglądany samochód będzie fotografowany, a na jego przedniej szybie ma się pojawić specjalna nalepka. Nowe przepisy mają wejść w życie w ciągu trzech najbliższych lat. 

Część II jutro.