- To jest pomysł, który się pojawił ponad rok temu, wiosną 2014 roku. Zgłoszony został przez ambasadora Polski w Lizbonie, a zaakceptowany przez mojego poprzednika. Nagrodę przyznaje prezydent RP osobom z zagranicy, które skutecznie pomagają rozwiązywać polskie problemy i tak było w tym przypadku – tłumaczył minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, który miał wręczyć medal. Dotąd takie wyróżnienia otrzymali m. in. Stephan Antigua i Walter Rothschild.
Pereira ponoć zasłużył na takie wyróżnienie ponieważ jego sieć dyskontów jest największym pracodawcą w Polsce. Ten fakt najdobitniej też świadczy o modelu rozwojowym III RP.
Jeronimo Martins Polska zatrudnia 58 tys. osób. Jest właścicielem ponad 2,5 tys. sklepów sieci „Biedronka”, zlokalizowanych w ponad 800 miejscowościach. Oprócz tego firma posiada sieć drogerii „Hebe”, aptek „Na Zdrowie” i kawiarni "Kropka Relaks".
Sieć oferuje dość stabilne warunki zatrudnienia i pełen pakiet świadczeń socjalnych. Najniższa płaca w Biedronce wynosi 2 tys. złotych. To kwota o ok. 20 proc. większa od krajowej płacy minimalnej. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by kasjerzy zarabiali więcej.
- Wynagrodzenie rośnie w zależności od stażu, oceny pracy itp., w związku z tym zarobki wielu pracowników sklepów, w tym także kasjerów-sprzedawców, są wyższe od tej kwoty. Wszyscy pracownicy sieci "Biedronka" są także objęci systemem premiowym. W ciągu ostatnich ośmiu lat dzięki regularnym podwyżkom wartość minimalnej płacy podstawowej wzrosła w "Biedronce" o ponad proc. Pracownicy otrzymują ponadto jeden z najbogatszych pakietów socjalnych na rynku - mówi Anna Papka, starszy menedżer ds. relacji zewnętrznych w Jeronimo Martins Polska S.A.
Zarobki i pakiety socjalne to jedna strona medalu. Jest jeszcze inna – "Biedronka" do dzisiaj nie wypłaciła swoim pracownikom wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach. W ocenie sądu kwota ta może wynosić nawet 25 mln. zł.
Część II jutro.