Wydrukuj tę stronę

Miliony idą z dymem

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Stare przysłowie mówi: „chytry dwa razy traci”. O tym, że to prawda codziennie przekonują nas rządzący, którzy przez swą pazerność rozkładają na łopatki kolejne polskie firmy.

 

 


Gdyby nie eksport, poległby nawet przemysł tytoniowy, a wraz z nim pracę straciłoby blisko 6 tys osób zatrudnionych w sześciu zakładach produkcyjnych firm tytoniowych i kolejne pół miliona, ludzi z nim związanych. Paradoksalnie – najwięcej na tym traci właśnie fiskus.

Ministerstwo Finansów wprowadzając wysokie i stale rosnące podwyżki podatku akcyzowego, wybrało drogę maksymalizacji dochodów w krótkim okresie. Efekt jest jednak odwrotny od zamierzonego. Od trzech lat nie udaje się zrealizować zaplanowanych w ustawie budżetowej dochodów z akcyzy na wyroby tytoniowe.

Różnica pomiędzy zaplanowanymi przychodami z tego podatku w latach  2012-2014 a faktycznymi wpływami wynosi już ponad 3 mld zł. Dlaczego? Ponieważ drastycznie rosnące ceny zniechęciły ludzi do kupowania papierosów. Nie dlatego, że rzucili oni palenie w ogóle.  Nie kupują ich na legalnym rynku, gdzie średnia cena detaliczna paczki wynosi obecnie około 13 zł., a zaopatrują się w szarej strefie. Z tego powodu spadły nie tylko wpływy budżetu państwa z tytułu akcyzy ale także i podatku VAT.

Kto zyskał? Przede wszystkim świat przestępczy bowiem nastąpił gwałtowny rozrost szarej strefy.

Według szacunków co trzecia paczka papierosów w Polsce pochodzi z nielegalnego źródła. W strefach miast przygranicznych Polski Wschodniej udział szarej strefy sięga już nawet 80 proc. I trudno się temu dziwić, skoro oferowane na czarnym rynku papierosy są blisko o połowę tańsze. Niestety, są też o wiele bardziej szkodliwe od papierosów dostępnych na legalnym rynku.

Produkty te są złej jakości, zawierają mnóstwo zanieczyszczeń, w tym odzwierzęcych, ponadto znajdują się w nich silne toksyny. Palenie takich papierosów stanowi poważne ryzyko dla zdrowia. A to kolejna strata ponoszona przez państwo, bo więcej pieniędzy trzeba będzie wydać na leczenie osób, które je paliły.

Jutro kontynuujemy temat.