Wydrukuj tę stronę

Rozbój w biały dzień

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

A rozbójnikiem funkcjonariusz państwa. Komornik.

 

 

 

Lepiej późno, niż wcale. Po dziesięciu miesiącach rolnik Radosław  Zaremba, któremu komornik bezprawnie zaanektował ciągnik, wreszcie otrzymał odszkodowanie. Utraconą przez niego maszynę wyceniono na 80 tys. zł. Do tego otrzyma on odsetki. 

 

To jednak nie koniec walki, bowiem Lech Obara,  pełnomocnik Zaremby twierdzi, że sprawa nie jest jest zamknięta, bo pieniądze otrzymane za ciągnik nie pokrywają w pełni poniesionych przez jego klienta strat i będzie się on domagał jeszcze zadośćuczynienia. 

 

Pod koniec ubiegłego roku komornik zabrał traktor człowiekowi, który nie był dłużnikiem. Zrobił tak dlatego, że prawdziwy dłużnik nie posiadał nic cennego, a właściciel ciągnika mieszkał obok. Nie tylko to w tej sprawie szokuje i przeraża.

 

Ciągnik pana Radosława Zaremby został w ekspresowym tempie sprzedany i w odzyskaniu go nie pomógł nawet wyrok sądu, wstrzymujący działania egzekucyjne.

 

- Tam miał miejsce zabór mienia bez jakiejkolwiek podstawy prawnej. Dłużnik przybył i także potwierdził, że "to nie jest mój ciągnik, że to nie mój plac". To ordynarny rozbój w biały dzień - komentował sprawę adwokat Lech Obara.

 

Jutro kontynuujemy temat.