Za uczciwość atak z najbardziej nieprawdopodobnej strony. Prokuratura uznała, że jest to cecha przestępcza.
Nagle, w 2012 r., hurtownia oskarżyła firmę Dawida M. o przywłaszczenie materiałów instalacyjnych na podstawie zeznań świadków, czyli pracowników hurtowni i podległych jej sklepów. Tych samych, którzy usiłowali wcisnąć inwestorce zawyżoną fakturę. Dowodami przestępstwa miały być dokumenty, nawet nie podpisane przez M. i nie potwierdzone przez niego.
Chociaż podobne spory rozstrzygają sądy gospodarcze, tym razem sprawę uznano za kryminalne przestępstwo. Zajął się nią prokurator z Jastrzębia-Zdroju. Stwierdził on, że Dawid M. popełnił poważne przestępstwo o wysokiej szkodliwości społecznej.
Spłodził więc akt oskarżenia, w którym zarzucił M., że: „w okresie od czerwca 2009 do sierpnia 2009, działając czynem ciągłym przywłaszczył powierzone mu mienie w postaci materiałów instalacyjnych wartości 8324 zł. 16 gr. na szkodę xxx sp. z o. o. w Pawłowicach tj o przestępstwo z art. 284 par.1”
Paragraf ten mówi: „Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech”.
Wkrótce do polowania na porządnego człowieka dołączy się sąd.
Ciąg dalszy zmagań uczciwego obywatela z polskimi organami ścigania i wymiarem sprawiedliwości - już jutro.