Wydrukuj tę stronę

Zwycięstwo

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Sąd Najwyższy uwzględnił kasację wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Krystiana Brolla!

Nieważny jest wyrok sprzed lat, na mocy którego Broll został uznany winnym gróźb karalnych, a następnie jako rzekomy wariat wtrącony do szpitala psychiatrycznego.

Krystian Broll przez bardzo długi czas więziony był w szpitalu psychiatrycznym. Nie dawały skutku jego rozpaczliwe pisma do sądu, który sprawował nadzór nad jego przetrzymywaniem w szpitalu psychiatrycznym. Rzecznik praw pacjenta raportował o przypadkach karania mężczyzny za to, że ośmielał się prosić o pomoc. W raporcie mowa m.in. o "zalekowaniu", tj. przymusowym podaniu bardzo silnych leków - psychotropowych. I o innych formach prześladowania.

W trakcie pobytu w szpitalu psychiatrycznym Broll pisał również do Rzecznika Praw Obywatelskich. Błagał o pomoc. Bez skutku.

Nękana doniesieniami do prokuratury był również znajomy pana Krystiana, który wszelkimi siłami starał się mu pomóc. Była to pomoc bezinteresowna, okupiona stresem i naraziła tę osobę na odwet. Przeciwko niemu zostało skierowane doniesienie o popełnieniu przestępstwa, a w toku śledztwa podjęto również decyzję o skierowaniu znajomego Krystiana Brolla na badania psychiatryczne.

O sprawie Krystiana Brolla napisał jako pierwszy tygodnik "NIE". Publikacji było kilka.

Sprawą zajął się europoseł PiS Janusz Wojciechowski i dwóch innych parlamentarzystów. Walka o wolność dla Brolla przebiegała ponad podziałami politycznymi. Dowiodła, że gdy trzeba, można działać razem niezależnie od różnic światopoglądowych. I jedność ta dała efekt.

Temat mężczyzny niesłusznie, niesprawiedliwie, w sposób przestępczy skazanego (fałszywe, niezweryfikowane dowody, łamanie procedur karnych i innych przepisów) zamkniętego w szpitalu psychiatrycznym podjęła telewizja Polsat. Jemu poświęciła jeden z programów "Państwo w Państwie". O Brollu mówiono również w serwisie informacyjnym Polsatu. Potem informacja o tym niesłychanym przypadku bezprawia pojawiła się w doniesieniach innych mediów - portali informacyjnych, stacji radiowych i telewizyjnych, w prasie.

I mimo że na interpelacje w tej sprawie wymijająco i pokrętnie odpowiadał przedstawiciel kierownictwa Ministerstwa Sprawiedliwości, Brolla udało się wyciągnąć na wolność. Skierowano go do innego szpitala psychiatrycznego, skąd po niedługim czasie został on wypuszczony.

Następnie Rzecznik Praw Obywatelskich zmienił podejście i skierował do Sądu Najwyższego kasację nadzwyczajną. Ta zaś została uwzględniona.

Victoria!

Udało się wyciągnąć z więzienia (szpital psychiatryczny był w tym przypadku więzieniem, tylko straszniejszym niż zwykłe zakłady karne) jednego niesłusznie skazanego człowieka. Ale czy udało się go uratować? Jest zniszczony, schorowany, złamano mu karierę, zaś jego majątek został rozgrabiony.

To zwycięstwo, choć wspaniałe, wcale nie oznacza, że udało się zwyciężyć z systemem. System poniósł zaledwie drobną porażkę i ma się wspaniale. W szpitalach psychiatrycznych przebywają inni mężczyźni skazani na pozbawienie wolności na podstawie pomówień i widzimisię biegłych. W więzieniach siedzą i tacy, którzy są całkowicie niewinni, albo nawet i popełnili przestępstwo, lecz było ono nieadekwatne do kary. I tacy, z których społeczeństwo i państwo lepszy miałoby pożytek na wolności.

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 02 luty 2015 15:28