Teoretycznie funkcjonariusze polskiej policji mogą używać kilku różnych rodzajów broni osobistej. Mówimy o broni krótkiej, czyli o pistoletach i rewolwerach. Przy czym polska policja tych ostatnich na wyposażeniu nie ma. Policjanci mają do wyboru pistolety samopowtarzalne produkcji polskiej, austriackiej bądź czeskiej. Trzy różne rodzaje pistoletów produkowanych w Polsce: P-64, P-83, P-99. Słynne austriackie glocki, model 17, 19 i 26. A wreszcie wspaniałe czeskie CZ, modele 75, 75B i 85. Możliwe, że niejeden policjant będzie zdziwiony tą oceną. My swoje wiemy. Glock jest świetny (przyznajemy), ale cezetka to pistolet absolutnie fantastyczny.
Do niedawna polska policja miała na wyposażeniu głównie P-64 „czak”. Pistolety te zaczęto wymieniać na niemieckie walthery produkowane na licencji w fabryce „Łucznik” w Radomiu jako P-99. Szybkostrzelny walther sportowy to broń nieomal genialna. Ale walther bojowy, zakupiony przez polską policję, okazał się bublem. W dodatku bublem niebezpiecznym dla strzelca. Broń ta bowiem potrafiła czasami strzelić do tyłu. Ściślej rzecz biorąc doszło do jednego wypadku na strzelnicy, kiedy zaślepka iglicy podczas wystrzału wystrzeliła do tyłu, raniąc strzelca. Zarządzono kontrolę pistoletów. W Małopolsce np. okazało się, że na 5 tys. P-99 ponad 1 tys. to były pistolety wadliwe, które mogły stworzyć zagrożenie dla strzelającego. Na czas wymiany zaślepek policjanci na powrót otrzymali P-64.
Każdy z tych pistoletów jest bronią zabójczą i bardzo niebezpieczną. Nigdy nie powinien trafić do rąk nieodpowiedzialnej osoby. Dlatego funkcjonariusze policji w teorii powinni odznaczać się wyjątkowymi cechami charakteru – co mają wykazać specjalistyczne badania. Na wypadek jednak, gdyby ta wyjątkowo odpowiedzialna, rozważna i ostrożna osoba miała zły dzień, wydano szczegółowe regulacje na temat przechowywania, użytkowania i stosowania broni palnej przez funkcjonariuszy policji.
Przed wydaniem broni palnej sprawdza się wiedzę policjanta z warunków posługiwania się bronią palną.
Jeśli policjant nie zda egzaminu z tej wiedzy, broni nie ma prawa otrzymać.
Policjant ma obowiązek nosić broń palną w trakcie służby, chyba że komendant wyda inne polecenie.
Podczas wykonywania czynności służbowych policjant ma nosić broń w futerale, przy czym policjant w ubraniu cywilnym ma obowiązek nosić broń w miejscu niewidocznym dla otoczenia, w sposób zapewniający jej sprawne dobycie, ale i bezpieczne przenoszenie, chyba że komendant wyda inne polecenie. To nie dotyczy antyterrorystów i policjantów wykonujących czynności operacyjno-rozpoznawcze. Ci mają nosić broń tak, jak uznają za stosowne.
W każdym razie policjant ma zachować szczególne środki ostrożności, aby broń palna nie dostała się w ręce osób nieuprawnionych.
Broń palną z bezpiecznikiem zewnętrznym policjant ma nosić ZABEZPIECZONĄ, bez wprowadzania naboju do komory nabojowej.
Broń palną z wprowadzonym nabojem do komory nabojowej policjant może nosić WYŁĄCZNIE, gdy zachodzą szczególne okoliczności, a wtedy musi zachować SZCZEGÓLNE WARUNKI BEZPIECZEŃSTWA.
Dobrze, by wszyscy wiedzieli, jakie przepisy obowiązują policjantów w tym zakresie. Choć te przepisy najprawdopodobniej nie odnoszą się do tragedii w Kutnie. W tamtejszej komendzie policji podczas przesłuchania został zastrzelony człowiek. W jego głowie utkwiły dwie kule wystrzelone z broni służbowej przesłuchującego policjanta. Te dwa postrzały wskazują na to, że było to zabójstwo. A w takim wypadku przepisy o prawidłowym obchodzeniu się z bronią palną, nie miały nic do rzeczy.