A teraz o nadchodzącej rewolucji. Czy rzeczywiście rewolucji?
1. To zależy. Pozostawiono bowiem przepis mówiący, że w wyjątkowych sytuacjach sąd może włączyć się w postępowanie dowodowe. Czyli pozostawiono sądowi możliwość uzupełniania materiału dowodowego. Jeśli sądy będą tak czyniły, wówczas najważniejsze co w tej rewolucji zawarto, tzw. kontradyktoryjność, będzie fikcją. Wszystko zależy od praktyki. Przepisy mówią, że śledztwo ma trwać do 3 miesięcy, a dłużej – w wyjątkowych wypadkach. I to także jest fikcją. Śledztwa trwają po kilka lat, a ludzie bez wyroków – bywa, że później uniewinniani – gniją w celach aresztów śledczych.
2. Wspomniany przepis wprowadzono na wypadek, gdyby prokuratorzy nie radzili sobie w nowej sytuacji. Prokurator generalny sygnalizował, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Dziś prokuratorzy zwalają całą robotę na sąd, co widać na salach sądowych. Gdy sędzia pyta prokuratora o wnioski, ten odpowiada: „Nie mam pytań”, „Nie mam wniosków”, „Do uznania sądu”. W nowym modelu postępowania karnego nie będzie miejsca na taką bierność-mierność.
3. To samo dotyczy adwokatów. Rozszerzono dostępność do zawodu, co jest bardzo niebezpieczne dlatego, że wielu aplikantów adwokackich nie ma swoich patronów. To znaczy, że przed podjęciem samodzielnej praktyki, nie zdobywają praktycznych doświadczeń, nie uczestniczą w rozprawach, czyli nie wiedzą na czym polega prawdziwa obrona klienta. Na sali rozpraw bywają całkowicie bezradni. Co więcej kolejne przepisy dopuszczą wkrótce radców prawnych do funkcji obrońców – również w sprawach karnych.
4. W ostatnich latach z kolei do sądów trafiło wielu bardzo niedoświadczonych sędziów. Nie mając praktyki sądowniczej młodzi sędziowie zaczynali orzekać. To niebezpieczne zjawisko wynikało z rezygnacji z asesury sądowej. Teraz widać, jak jest to groźne. Na razie trwa tylko dyskusja nad przywróceniem asesury sędziowskiej.
5. Nowe zmiany będą korzystne tylko pod warunkiem, że na sali rozpraw pojawią się: prokurator popierający oskarżenie w interesie obywateli i państwa, który pamięta o obowiązku obiektywizmu i bezstronności, adwokat broniący w granicach prawa, bezstronny sąd. I wszyscy będą profesjonalistami w swoich dziedzinach. Czy to w ogóle możliwe?
6. Nowe zmiany będą sprawiedliwe tylko wówczas, gdy państwo stworzy biedniejszym i gorzej wykształconym obywatelom warunki do korzystania z ochrony prawa. Jak na razie nie jest spełniony warunek podstawowy – w miarę możliwości proste i zrozumiałe prawo.
7. Wielkie zagrożenie – nowa forma skazywania. Oskarżony o zbrodnię, który sam złoży wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie określonej kary, będzie mógł skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia, jeśli wniosek złoży przed doręczeniem mu wezwania o terminie rozprawy. To otwiera drogę do potężnych nadużyć. Niewinni ludzie, szantażowani i zastraszeni, mogą takie wnioski składać pod przymusem.
Takie niebezpieczeństwa, wynikające z nowej procedury, widzi sędzia Barbara Piwnik. Oby okazało się, że niepokój był nieuzasadniony. Na pewno tak jak jest teraz, jest fatalnie.
Przygotowując tę listę zagrożeń korzystaliśmy z wywiadu, jakiego Barbara Piwnik udzieliła tygodnikowi „Przegląd” (13-19.04.2015).