Nałożone na niego w drodze postępowania mandatowego grzywny nie również nie zostały przez B. opłacone. - Tym samym materiały sprawy, dotyczące wykroczeń, jakich ten się dopuszczał, trafiały do sądu, który w dwóch przypadkach zasądził trzy oraz 13 dni, a w pozostałych pięciu przypadkach - po 15 dni pozbawienia wolności – wyjaśnił aspirant sztabowy Tomasz Sitek z Komendy Powiatowej Policji w Wołominie. Funkcjonariusze wykonali kawał dobrej roboty, bowiem pan Tomasz długo ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Zamiast mieszkać w Zielonce, gdzie jest zameldowany, wynajął mieszkanie w Warszawie, żeby mieć bliżej do pracy.
Podobnych przypadków nie brak w całej Polsce. Trzy lata temu o celę więzienną otarła się 38-letnia mieszkanka Olsztyna. Policja zatrzymała ją bo nie opłaciła mandatów za jazdę na gapę. Nie ominęłaby jej odsiadka, gdyby nie to, że miesiąc wcześniej urodziła dziecko, które karmiła piersią i sędzia odroczył karę.
Opłaty dodatkowe często są bagatelizowane przez pasażerów. Jednak spółki i związki komunikacyjne nie odpuszczają. Jeśli kilkakrotne wezwanie do zapłaty nie odnosi skutku, dług sprzedawany jest firmie windykacyjnej, która stara się odzyskać pieniądze. Pamiętać też należy, że w przypadku trzech nie uregulowanych opłat dodatkowych, nałożonych za przejazd bez biletu, sprawa może być skierowana do sądu karnego. W zależności od okoliczności sąd nakłada grzywnę lub określoną liczbę godzin pracy społecznej. A czasem obydwie kary naraz.
Za nie wykonanie wyroku w określonym przez sąd terminie, gapowicz może trafić do aresztu. Osoba skazana wyrokiem sądu karnego figuruje też w ewidencji osób skazanych. Ale niezależnie od sprawy przed sądem karnym, przewoźnik może też skierować sprawę o zapłatę do sądu cywilnego. Wówczas do akcji wkracza komornik.
Walkę gapowiczom wypowiedział m.in. Marek Dyszy, szef Związku Komunalnego "Komunikacja Międzygminna" w Chrzanowie. Od połowy 2013 r., od kiedy związek zajął się kontrolą i windykacją należności, skierował do sądu sprawy niezapłaconych mandatów przeciwko dwóm tysiącom osób.
Związki komunikacyjne zaostrzając walkę z gapowiczami tłumaczą, że tracą miliony złotych z powodu niezapłaconych biletów. W Gorzowie gapowiczka - rekordzistka - miała na koncie120 mandatów. Z kolei pasażerowie skarżą się, że ledwo im wystarcza na chleb, a ceny biletów stale rosną. Na naszej fejsbukowej stronie opisaliśmy szczególnie skandaliczną sprawę 700-złotowej kary za jazdę na gapę, którą konduktor PKP nałożył na staruszka cierpiącego na zespół otępienny. Zamiast zawiadomić rodzinę, że staruszek wybrał się w siną dal, konduktor ukarał zniedołężniałego człowieka.
Jeden ze związków zawodowych walczy nawet o bezpłatną komunikację w miastach twierdząc, że coraz więcej miast w Polsce i na świecie decyduje się na takie rozwiązanie. Bezpłatna komunikacja bez zarzutów sprawdza się w Belgii (Hasselt), Niemczech (Templin), Estonii (Tallin), a nawet w Stanach Zjednoczonych (Baltimore). Doskonale funkcjonuje też w Polsce, np. w Polkowicach, Żorach i Świerklanach. Niedawno do tej grupy dołączył Kościerzyn. Wiele innych samorządów rozważa możliwość wprowadzenia bezpłatnej komunikacji. Zdaniem dra inż. Łukasza Zaborowskiego, eksperta z dziedziny transportu miejskiego, z badań jakie przeprowadzono w Niemczech wynikają proste wnioski – jedna złotówka dołożona do komunikacji miejskiej daje 2 złote oszczędności w innych dziedzinach. - Odchodzą m.in. koszty kontroli biletów, windykacji, a nawet produkcji i dystrybucji biletów. W dłuższej perspektywie, kiedy ruch samochodowy się zmniejszy, okaże się, że nie musimy wydawać tyle pieniędzy na naprawę dróg, odśnieżanie, nie musimy budować tylu nowych miejsc parkingowych, czy możemy sobie pozwolić na budowę drogi węższej, zamiast szerszej - twierdzi Zaborowski.
Największą korzyścią chyba jednak byłoby nie angażowanie policji w poszukiwanie, a następnie wsadzanie do więzień innych Tomaszów B. Bo co odpowiedzieć matce dziewczynki zamordowanej w Calais przez polskiego zboczeńca, który od dawna powinien siedzieć za kratami? Że nie było dla niego miejsca w więzieniu z powodu gapowiczów i innych osób z zaległymi mandatami?