Wydrukuj tę stronę

Balety za nasze pieniądze. Część III

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Inwencji ZUS nie powstydziłyby się najlepsze agencje turystyczne, choć nie takich osiągnięć oczekiwalibyśmy od tej instytucji. W ubiegłym roku wydatki reprezentacyjne były jeszcze wyższe, bowiem ZUS świętował swój jubileusz 80-lecia. Z tej okazji odbyło się siedem "konferencji tematycznych, skupionych na rynku ubezpieczeń". Oprócz tego w Warszawie, Płocku, Krakowie, Gdańsku i we Wrocławiu zorganizowano uroczystości jubileuszowe, podczas których nagrodzono 270 osób. 

 

 

„ZUS jest naszym dobrym klientem, organizowali u nas imprezę. Zorganizowanie firmowego bankietu dla stu osób wraz noclegami i występami zespołu to wydatek około 25 tysięcy złotych. Goście mogli korzystać z groty solnej, kręgielni, basenu i sauny – wyjaśniała portalowi "Money.pl" Sylwia Siodłak przedstawicielka Hotelu i Restauracji Maria Spa na obrzeżach Wałbrzycha. W menu znaleźć można było kaczkę po staropolsku, sandacza po królewsku, i krewetkowe szaszłyczki. 

 

Biorąc pod uwagę, że siedziby ZUS mieszczą się we wszystkich większych miastach, takich imprezowych lokalnych inicjatyw mogło być nawet blisko 40, a ich koszt mógł przekroczyć nawet 700 tys. złotych. Oficjalnie jednak nikt tego nie potwierdził.

 

W ministerstwach, urzędach a przede wszystkim ZUS, nie trzeba się liczyć z każdym groszem, bowiem drenując nasze kieszenie, przedstawiciele klasy biurokratów mają nieograniczony dopływ gotówki. Zbliża się jubileusz? To jasne, że trzeba go uczcić, a nowy rok zacząć podwyżką składki albo nowym podatkiem.