Przykład: W Ostrowcu Świętokrzyskim prokurator (kolejny oddelegowany do prowadzenia sprawy) umorzył (cytujemy wcześniejsze doniesienie prasowe, oparte na wcześniejszych przeciekach z prokuratury) „jedno z największych śledztw w kraju dotyczących tzw. mafii paliwowej”. Oczyszczeni z zarzutów przedsiębiorcy odzyskali zabrane im kilkadziesiąt mln zł, samolot, helikopter, jacht. Swoją drogą, przy wielu śledztwach dotyczących przestępstw paliwowych pojawia się stwierdzenie: „jedno z największych w kraju”. Prawie zawsze bowiem chodzi o dziesiątki albo i setki milionów złotych.
***
Jakie metody stosowano, by dopaść baronów rzekomej mafii paliwowej? Przyjrzyjmy się najpierw stronie prawnej zagadnienia. Prokurator Jacek Kępa z Prokuratury Rejonowej Katowice-Wschód pisał tak (Postanowienie o umorzeniu śledztwa, sygnatura akt 1 Ds. 401/09): „Głównym zarzutem w tzw. sprawach paliwowych przedstawianym zazwyczaj oskarżonym jest oszustwo popełniane na szkodę Skarbu Państwa, związane z wyłudzeniem zwrotu podatku VAT oraz z niepłaceniem podatku VAT i akcyzy”.
Z pozoru wygląda to na wykroczenia podatkowe, określone w ustawie karnej-skarbowej. No, ale wówczas po baronów nie możnaby wysyłać plutonów antyterrorystycznych, rzucać na glebę, skutych kajdankami sprowadzać na przesłuchanie, a wreszcie wsadzać do aresztów.
Prokuratura sobie poradziła z tym problemem, a jak, to wyjaśnił prokurator Marek W. W swych wyjaśnieniach prokurator był szczery do bólu. Na szczerość pozwolił sobie zapewne dlatego, że mówił dla czytelników niskonakładowego „Czasu Bocheńskiego” (2006 r.). A oto, co powiedział:
***
"Popatrzyłem na tę sprawę z nieco innej optyki, niż prokuratorzy prowadzący podobne sprawy w kraju. Oni patrzyli na nią przez pryzmat przepisów karno-skarbowych, ja przez pryzmat kodeksu karnego. To powoduje pewną bardzo istotną różnicę".
Gazeta: "Jaką?"
W: "W zakresie, o którym mówimy polskie prawo karne charakteryzuje pewien dualizm. Chodzi o to, że podobne typy przestępstw, jak np. oszustwa czy fałszerstwa dokumentów przez oba kodeksy są zagrożone karami o ogromnej różnicy dolegliwości. Chociaż działania przestępcze w swej istocie polegają na tym samym – następuje fałsz na dokumencie – to w ramach kodeksu karno-skarbowego kara za ich popełnienie jest bardzo niska, natomiast w ramach kodeksu karnego dolegliwości są większe. Można stosować m.in. areszt, a w ślad za tym prowadzić bardziej stanowcze kroki w celu ujawnienia przestępstwa".
***
Gazeta: "Zatem, abstrahując już od wpływu aresztu na skuteczność postępowania, potraktowanie sprawy nie jako przestępstwa karno-skarbowego, ale karnego umożliwia skazanie na wyższą karę?"
W: "Nie tylko. Kodeks karny stwarza możliwość odebrania przestępcom nielegalnie zdobytych majątków. Oszustwa tego typu są zagrożone karą ośmiu lat pozbawienia wolności. Natomiast pranie pieniędzy w ramach działalności w zorganizowanej grupie przestępczej to już 15 lat więzienia. Co tu dużo mówić: jeśli niektórzy z tych ludzi zarabiali dziennie nawet i milion złotych, to czym dla nich była grzywna, nawet w maksymalnej wysokości 720 tys. zł? Kierownikiem zespołu zostałem m.in. właśnie dlatego, że bardzo szybko dostrzeżono słuszność takiego spojrzenia na sprawę i podzielono mój punkt widzenia co do oceny prawnej tych przestępstw".
***
To, co mówił prokurator W. brzmiało niesłychanie. Prezentował on siebie jako autora patentu na zamykanie ludzi, których w świetle prawa nie wolno było zamykać. Przepisy zbyt łagodne olano. Patent W. trafił na sprzyjający grunt – władzę w Polsce akurat przejęli politycy, wyznający dewizę, że cel uświęca środki. Manipulowano więc paragrafami, by móc łamać ludzi.
Ciąg dalszy w części III.