Marcin Dubieniecki niewinny! Prześladowani.pl mają informacje z bardzo wiarygodnego źródła, że zarzuty stawiane mężowi Marty Kaczyńskiej się nie potwierdzą. Państwo polskie wypłaci kolejne odszkodowanie za niesłuszny areszt.
O mecenasie Dubienieckim właściwie należałoby pisać Marcin D. Mamy to w nosie. Naszym zdaniem mąż Marty Kaczyńskiej i zięć zmarłego tragicznie prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest niewinny i nie popełnił zarzucanych mu czynów. Co oczywiście zweryfikować powinien niezawisły sąd. Czekamy z niecierpliwością na proces i na wyrok. O ile w ogóle do niego dojdzie.
Prokuratura zarzuca zięciowi prezydenta Kaczyńskiego wyłudzenia. Wraz z nim zatrzymano jeszcze 4 osoby. Wedle Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie zarzuty stawiane mężowi Marty Kaczyńskiej i pozostałym zatrzymanym, to oszustwa, kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, pranie brudnych pieniędzy i wyłudzenie środków publicznych przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych na kwotę 13 mln zł.
Zarzuty godne gangsterów albo mafiozów.
Co ciekawe - postępowanie w tej sprawie prowadzone jest od kwietnia 2013 r. Pod koniec sierpnia 2015 r. zatrzymano Marcina Dubienieckiego i pozostałych podejrzanych. Przeszukano jego mieszkanie i biura. Na początku września Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Rady Adwokackiej w Gdańsku tymczasowo zawiesił go w czynnościach adwokata. Jak wyjaśniono, uczyniono to "dla przejrzystości i dla dobrej opinii", albowiem na Marcinie Dubienieckim "ciążą poważne zarzuty". Jak wspomnieliśmy - godne sycylijskiej "familii".
Początkowo sąd zgodził się na zwolnienie adwokata za kaucją. A była ona bardzo wysoka. Sąd ustalił ją na 600 tys. zł. Na to zażaliła się prokuratura. Kolejny sąd uznał zażalenie prokuratury. Dubieniecki pozostaje za kratami.
Zgodnie z przyjętą przez nas zasadą apolityczności nie mamy zamiaru krzyczeć, że krzywda się dzieje PiS, że PO szykuje zamach na samego Jarosława Kaczyńskiego. Tym bardziej, że stryjek Marty Kaczyńskiej nie przepadał za jej mężem. I tym bardziej, że Marcin Dubieniecki i Marta Kaczyńska od jakiegoś czasu są w separacji. Ale trudno nie zauważyć, że zatrzymanie i areszt Dubienieckiego dokonały się w ogniu kampanii wyborczej. Za starzy jesteśmy na takie numery - nie wierzymy w przypadki.
Sylwetka Marcina Dubienieckiego - wkrótce.