Pozwanym obywatel. Zaciągnięty przed sąd przez posła. A w zarzucie: korzystanie z praw i swobód obywatelskich.
Mieszkania sprzedane za bezcen i z pominięciem prawa pierwokupu przysługującego lokatorom. Czy notariusz, który firmował tę operację, stał się współuczestnikiem przekrętu?
Z wykształcenia był nauczycielem historii. Skazany za gwałt i molestowanie były prezydent Olsztyna z powodzeniem ubiegał się o najwyższe funkcje w samorządzie terytorialnym w czasie, gdy już ciążyły na nim te poważne zarzuty.
Nie będziemy bić braw Trybunałowi Konstytucyjnemu. Nie zasłużył na brawa. Więcej nawet, zasłużył na poważną krytykę. W sprawie fotoradarów.
Są równi i równiejsi. W przypadku równiejszych fałszowanie dokumentów, wyłudzenia, oszustwa, prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, straszenie bronią palną, strzelanie z niej do lub obok ludzi, ucieczka przed policją - wszystko to nie są czyny karalne.
Wątpliwości mają świadczyć na korzyść oskarżonego.
Teoria.
Kto ma siedzieć, ten ma siedzieć, nawet jeśli może być całkowicie niewinnym człowiekiem.
Czy to możliwe, żeby o tak oczywistej prawdzie człowiek kierujący resortem sprawiedliwości musiał się dowiadywać od sędziów? Otóż nie. Okazuje się, że gdy prokurator, policjant i minister przypuszczą wspólny atak na władzę sądowniczą - rzekomo niezawisłą i stanowiącą jeden z filarów demokratycznego państwa prawa, jakim rzekomo jest Rzeczpospolita Polska - władza sądownicza daje się zaszczuć.
Doceniamy rozmach i innowacyjność prywatnych doręczycieli, jest jednak poważny problem. Spośród tych ośmiu tysięcy punktów awiza większość to wspomniane kioski i sklepiki.
Czy Poczta Polska odchodzi do lamusa? Tego nie wiadomo, ale coraz częściej przegrywa konkurencję z prywatnym InPostem.
Na obrońców z urzędu w każdym roku przeznaczona będzie określona pula pieniędzy - 200 mln zł. Jeśli zacznie się ona wyczerpywać, minister sprawiedliwości może dodać pieniędzy lub „podjąć inne działania w celu zagwarantowania możliwości wypłaty środków na bezpłatną pomoc prawną”. Albo udać, że wszystko jest ok, a wówczas sądy każą płacić za obronę nawet biedakom.
Nowa procedura budzi prawdziwy popłoch wśród prokuratorów. Aby udowodnić winę oskarżonemu, będą teraz musieli zadbać o bardzo solidne dowody, bo w przeciwnym razie ich wysiłki zostaną unicestwione na sali sądowej przez dobrego adwokata. - Do tej pory prokuratorzy często przygotowywali akty oskarżenia, do których włączali mnóstwo niepotrzebnych materiałów, czasem niezwiązanych ze sprawą. Sądy wielokrotnie zwracały takie akty oskarżenia do poprawki. Teraz nie będzie już takiej możliwości. Jeśli materiał zebrany przez prokuratora będzie zbyt słaby i nie wystarczy do udowodnienia winy oskarżonego, to proces skończy się uniewinnieniem – wyjaśnia adwokat Tobiasz Szychowski.
Ocenia się, że dzięki nowej procedurze karnej liczba uniewinnień, która dotąd wynosiła zaledwie 2 proc., może wzrosnąć dziesięciokrotnie. Zatem co piąty oskarżony wyjdzie z sądu jako wolny człowiek bez wyroku. To budzi nadzieje, ale także obawy. Czy aby prawo nie będzie teraz łaskawe tylko dla zamożnych? A może będzie i tak, że ten, kto posiada pieniądze na dobrego adwokata, wyjdzie z procesu obroną ręką niezależnie od winy. Natomiast biedak, którego na świetnego obrońcę nie stać, także niezależnie od winy... zostanie skazany?
Obawy te nie są pozbawione podstaw. Co prawda nowe przepisy gwarantują każdemu oskarżonemu prawo do "obrońcy na żądanie" - to zachowano w nowej procedurze karnej. Jednak nie jest to tym samym, czym dawniej był obrońca z urzędu - obrońca za darmo.
To sąd pod koniec procesu zdecyduje, czy za obrońcę zapłaci państwo!
Na obrońców z urzędu w każdym roku przeznaczona będzie określona pula pieniędzy - 200 mln zł. Jeśli zacznie się ona wyczerpywać...
Część III jutro.
Ma być jak w sądach na amerykańskich filmach - ostre starcie prawników, pojedynek oskarżyciela z obrońcą. Wygrywa ten, który przedstawi bardziej przekonujące dowody i lepsze argumenty. Sędzia nie powinien się wtrącać, jak to było dotąd, tylko bezstronnie oceniać fakty. O nową procedurę karną walczono przez ponad dwa lata. W końcu zmiany nieodwołalnie weszły w życie 1 lipca br. Jednak nowelizacja budzi wciąż skrajne emocje, szczególnie w środowisku prawniczym. Adwokaci są zachwyceni, prokuratorzy mówią wręcz o sabotażu, a sędziowie - pełni obaw. Jest też głęboka wiara w to, że nowa procedura karna oznacza procesów inkwizycyjnych. Jedno jest pewne - będzie ciekawie.
Dotąd rola prokuratora kończyła się praktycznie w momencie sporządzenia aktu oskarżenia. Później, już podczas procesu, jego rolę przejmował sędzia. To sędzia prowadził proces, przeprowadzał dowody, przesłuchiwał świadków. Po otrzymaniu dokumentów z prokuratury sam gromadził dowody dodatkowe, wszystko po kolei sprawdzał, niekiedy tocząc spór z adwokatem a czasem poprawiając prokuratora. Sędziowie mogli też sami zlecać przeprowadzenie ekspertyz i dowodów, które prokurator pominął w toku postępowania. Taki model nazywany jest w środowisku prawniczym „inkwizycyjnym”.
Teraz będzie - to założenie teoretyczne, czy sprawdzi się, zobaczymy - tak, jak w krajach anglosaskich. Sędzia ma być bezstronnym obserwatorem a jego jedynym zadaniem pozostaje obiektywna ocena faktów. Nie weryfikacja, nie poszukiwanie nowych dowodów, lecz ocena tego, co oskarżyciel i obrońca dostarczyli do sądu.
Nowa procedura budzi prawdziwy popłoch wśród prokuratorów. Aby udowodnić winę oskarżonemu...
Część II jutro.

Prawo widziane inaczej. Nie bezprawie, lecz właśnie prawo – pięści. Tym razem ostrzegamy przed Sądem Rejonowym Warszawa Wola. Tam się drogo płaci za normalne, ludzkie odruchy.
Najgłośniejszą sprawą, w której dziennikarz trafił do więzienia, była sprawa Andrzeja Marka. Jako redaktor naczelny „Wieści Polickich” w 2001 r. opisał nieprawidłowości w Urzędzie Gminy w Policach w swoim artykule "Promocja kombinatorstwa". Oskarżył tam lokalnego urzędnika Piotra M. o nadużycie stanowiska. W publikacjach posługiwał się określeniami typu: „jakiś szantaż” oraz „partyjne szachy”. W listopadzie 2002 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie skazał autora artykułu na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu, pod warunkiem publicznych przeprosin pod adresem urzędnika. Rok później sąd okręgowy utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Marek odmówił przeprosin, argumentując, że wszystko, co napisał, jest prawdą. Dziennikarza ostatecznie ułaskawił prezydent Lech Kaczyński.
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z 2 kwietnia 1997 r. gwarantuje nam wolność słowa. W każdym razie teoretycznie, bo w praktyce wygląda to tak, jak w przypadku wielu innych praw konstytucyjnych, na przykład bezprawnej opieki medycznej i równości wobec prawa – istnieją one tylko na papierze.
Karać to mało. Zwykłych obywateli trzeba karać surowo i „bez taryfy ulgowej”.
Skomentuj jako pierwszy!Pisaliśmy o niezwykłej pobłażliwości naszych organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości względem wybrańców narodu. Tych, których wybryki finansuje społeczeństwo poprzez płacenie podatków. Jak więc te same organy ścigania i wymiar sprawiedliwości traktują tych, którzy wybrańcami nie są?
Z wielkiej chmury mały deszcz - tak w największym skrócie skomentować można wiele afer kryminalnych, z udziałem przedstawicieli naszych elit.
Warszawski sąd okręgowy umorzył dziś (w środę, 27 maja br.) warunkowo - na rok - postępowanie karne wobec byłego posła i byłego ministra Sławomira Nowaka, zmieniając tym samym wyrok pierwszej instancji.
Korupcja była, jest i będzie, czego nas uczą sędziowie. Część II
Skomentuj jako pierwszy!Justyna M.-G. w latach 2009-2011 była wicedyrektorem Szpitala Wojewódzkiego w Suwałkach. Trzy lata temu Prokuratura Okręgowa w Białymstoku przedstawiła lekarce kilkanaście zarzutów korupcyjnych. W latach 1997-2005 oraz w 2011 r. miała przyjmować od pacjentów kwoty od 250 do 500 zł za lepsze traktowanie. Tym razem nie było prowokacji. Doniesienie złożyła matka zmarłej pacjentki. Kobieta miała wręczyć oskarżonej dziewięć łapówek. Policja zamontowała podsłuch w gabinecie lekarki. Na podstawie nagrań, śledczy sformułowali kolejne zarzuty. Sąd jednak, po trzech latach, uniewinnił lekarkę.
Ileż razy widzieliśmy ten obrazek – skuty kajdankami kacyk, oskarżony o korupcję prowadzony jest na przesłuchanie. Od razu poprawia się nasze poczucie bezpieczeństwa i wewnętrzne przekonanie o tym, że jednak żyjemy w praworządnym państwie. I po to właśnie są takie przedstawienia – wcisnąć kit obywatelom. Bo jak się później okazuje – wszystkie (zgoda - nie wszystkie, ale liczne) dochodzenia w sprawie łapówkarzy kończą się w ten sam sposób:
1. Śledztwo zostaje umorzone
2. Sprawa trafia do sądu, a ten odrzuca oskarżenie
3. Sprawa trafia do sądu, zapada wyrok skazujący, który w późniejszej instancji jest uchylony.
Potem podejrzany staje się ofiarą, i często dostaje jeszcze odszkodowanie za pobyt w areszcie.
Ostatnia deska sprawiedliwości, czyli Polacy za granicą muszą szukać ratunku przed niesprawiedliwością polskich sądów.
Europejski Trybunał Praw Człowieka jest instytucją bardzo często krytykowaną. Szczególnie przez angielskich konserwatystów. David Cameron cztery lata temu w Brukseli powiedział nawet wprost, że wolałby, aby Trybunał nie wtrącał się w brytyjski system sądowniczy i penitencjarny. Brytyjczykom nie podobało się, że pozbawienie trzykrotnego mordercy czynnego prawa wyborczego jest zdaniem trybunału bezprawne a także to, że nie wolno im wsadzać na resztę życia do więzienia różnej maści zwyrodnialców ani wydalić z Wysp Brytyjskich somalijskich kryminalistów, oskarżonych o poważne przestępstwa. Mimo zakazów Trybunału, brytyjskie sądy i tak orzekają kary dożywocia dla szczególnie niebezpiecznych przestępców ufni w swoje prawo, które kształtowali przez stulecia. A naród ma do swoich sędziów zaufanie.
Kto jest bardziej wiarygodnym źródłem informacji?
Odpowiedź A. Praworządny obywatel, podejrzany o to, że przestał być praworządnym obywatelem.
Odpowiedź B. Bandzior, o którym wiadomo, że jest bandziorem, co więcej pozbawionym jakichkolwiek hamulców moralnych.
W warunkach polskich należy zakreślić odpowiedź B, jako prawidłową.
Za fałszerstwo przeciętny obywatel ląduje w więzieniu. Ale fałszerze w togach zwykle pozostają bezkarni.
Skomentuj jako pierwszy!Protokół, to wedle definicji, „oficjalne, pisane na bieżąco sprawozdanie przebiegu rozmaitych posiedzeń, zebrań, itp. Sprawozdania takie służą później do sprawdzania legalności decyzji podejmowanych przez protokołowane gremia i ewentualnie stanowią materiał odwoławczy”. Teoretycznie więc protokoły powinny jak najwierniej odtwarzać wydarzenia, jednak w praktyce bywa z tym różnie, szczególnie jeśli przebieg relacjonowanych posiedzeń, zebrań lub tym podobnych odbiega od scenariusza zaplanowanego przez prowadzącego.
Adwokaci mają bronić oskarżonych, a pomagają ich pogrążyć. Część II
Skomentuj jako pierwszy!Taki obrońca to nie obrońca. To jest śmierdzące ludzkie łajno. Bez ambicji, bez serca, bez sumienia. Autentyczna ludzka szmata. Której jest wszystko jedno, że za kraty trafi niewinny człowiek, a pomawiający go oszust i złodziej będzie uchodził za pokrzywdzonego. Nie powinien nawet dotykać togi, gdyż to obraża innych adwokatów.
Adwokaci mają bronić oskarżonych, a pomagają ich pogrążyć. Część I
Skomentuj jako pierwszy!Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, Wydział III Karny. Sala rozpraw nr dwieście ileś na II piętrze. Mniej więcej z częstotliwością mieięczną odbywają się w tej sali rozprawy oskarżonych o fałszowanie faktur. Proces ma sygnaturę akt III K 1148/12. Oskarżonymi są: bieznesmen prowadzący sporą firmę budowlaną, jego pracownica i inny przedsiębiorca, który trafił tutaj chyba w wyniku łapanki, gdyż z pozostałymi osobami poznał się dopiero na ławie oskarżonych. Ten ostatni broni się sam. Chyba stracił wszelką wiarę w adwokatów.
Sędzia ma być sędzią, ale czy sędzią będzie?
1 lipca br. zaczną obowiązywać zmiany w postępowaniu karnym określane przez wielu rewolucją. Na nowo zostało napisanych prawie 300 przepisów. W założeniu sędzia ma być wyłącznie sędzią, oceniającym dostarczony mu materiał dowodowy z jednej strony przez prokuratora-oskarżyciela, a z drugiej przez adwokata-obrońcę.
Jaką opinię na temat nadchodzącej rewolucji ma Barbara Piwnik, jedna z najbardziej doświadczonych sędzi, była minister sprawiedliwości? Przedstawiamy pogląd tej wybitnej prawniczki. Na marginesie, jej niezależność i prawość tak bardzo przeszkadzała, że próbowano ją zniszczyć wykorzystując do tego celu zbrodniarza, który poszedł na współpracę. Na szczęście prowokacja się nie powiodła, o czym już wkrótce zamierzamy napisać.
Jeden sąd i dwa sprzeczne ze sobą wyroki w tej samej sprawie i to na jednym posiedzeniu. Czy to w ogóle możliwe? Oczywiście, przecież nasze przepracowane sądy mogą się pomylić, a winni całej sytuacji są poszkodowani, w tym przypadku poszkodowany, który rzekomo wyłudził poświadczenia nieprawdy i ukrywał niezgodne z oryginałami odpisy.
W poprzedniej części dotarliśmy do ministra od gwoździ, czyli haków. Wbrew tym określeniom nie był to minister hutnictwa i metalurgii. Chodziło o szefa resortu mylnie zwącego się Ministerstwem Sprawiedliwości. O Zbigniewa Ziobro. W poprzedniej części pisaliśmy o nim i jego poprzednikach. W tej prezentujemy jego następców.
W związku z dymisją Cezarego Grabarczyka prezentujemy sylwetki ministrów niesprawiedliwości z ostatnich 10 lat. Wybaczcie tę pomyłkę - oczywiście prezentujemy sylwetki ministrów sprawiedliwości. Jaka ta sprawiedliwość jest, niech każdy oceni sam.
Po marszu policja poinformowała o zatrzymaniu kilkudziesięciu osób. A także o użyciu broni gładkolufowej, gazu, pałek.
Marsz Niepodległości w 2013 r. miał być wielką manifestacją środowisk skrajnej prawicy. A zamienił się w gigantyczną awanturę. Po ponad roku od tamtych wydarzeń sąd uniewinnił organizatora marszu, którego skazania domagała się policja. Sąd zaakcentował w ten sposób pierwszorzędne znaczenie wolności obywatelskich.
Codziennie w którymś z polskich sądów skazywana jest sprawiedliwość. Wtedy, gdy zapada krzywdzący wyrok. Codziennie... Ze statystyk to nie wynika, ale z szacunków i badań już tak.
Istnieje taki obszar, na którym Polska jest niekwestionowanym liderem. Jak się okazuje wiedziemy prym w dziedzinie inwigilacji obywateli.
Zaczęliśmy przodować na tym polu w 2010 roku, a już w 2011 pobiliśmy europejski rekord.
Z raportu Komisji Europejskiej: Nasze sądy rzekomo są niemal doskonałe. Ich sprawności w orzekaniu zazdrościć ma prawie cała Unia. O czym pisaliśmy w Części I. Tylko kto w to uwierzy?
Czy można komuś ukraść ponad 3 ha ziemi? To wcale nie jest pytanie retoryczne. Można bez trudu i bez ryzyka. Sąd pomoże.
Podczas rozprawy sądowej prokurator usiłował przeszkodzić sądowi w ustaleniu faktów. Chodziło o to, czy służby specjalne prowadziły nielegalne operacje. Czy miały swoich tajnych współpracowników w urzędach podatkowych. Czy wykorzystywały ich, by niszczyć uczciwych biznesmenów. Czy swoich konfidentów chroniły poprzez ukrywanie przed policją swej wiedzy o zamachu na życie człowieka. Prokurator nawet to starał się zatuszować.
Podczas rozprawy sądowej prokurator usiłował przeszkodzić sądowi w ustaleniu faktów. Chodziło o to, czy służby specjalne prowadziły nielegalne operacje. Czy miały swoich tajnych współpracowników w urzędach podatkowych. Czy wykorzystywały ich, by niszczyć uczciwych biznesmenów. Czy swoich konfidentów chroniły poprzez ukrywanie przed policją swej wiedzy o zamachu na życie człowieka. Prokurator nawet to starał się zatuszować.
Podczas rozprawy sądowej prokurator usiłował przeszkodzić sądowi w ustaleniu faktów. Chodziło o to, czy służby specjalne prowadziły nielegalne operacje. Czy miały swoich tajnych współpracowników w urzędach podatkowych. Czy wykorzystywały ich, by niszczyć uczciwych biznesmenów. Czy swoich konfidentów chroniły poprzez ukrywanie przed policją swej wiedzy o zamachu na życie człowieka. Prokurator nawet to starał się zatuszować.
Podczas rozprawy sądowej prokurator usiłował przeszkodzić sądowi w ustaleniu faktów. Chodziło o to, czy służby specjalne prowadziły nielegalne operacje. Czy miały swoich tajnych współpracowników w urzędach podatkowych. Czy wykorzystywały ich, by niszczyć uczciwych biznesmenów. Czy swoich konfidentów chroniły poprzez ukrywanie przed policją swej wiedzy o zamachu na życie człowieka. Prokurator nawet to starał się zatuszować.
Jeśli on jest przestępcą, to znaczy, że pozostałe 38 mln Polaków są zbrodniarzami, włącznie z dziećmi z przedszkoli. Do więzienia z nimi! Do więzienia!
Polskie sądy ciągle tkwią w epoce stalinizmu. To nie jest żadna demagogia. To zdanie jednego z najlepszych polskich prawników, prof. Piotra Kruszyńskiego.
Znalezienie biegłego, który napisze opinię pod tezę, nie jest problemem. Pomówienie? Jeśli tak, to pomawiającą biegłych sądowych jest profesor Uniwersytetu Warszawskiego.
Tysiące nielegalnych wyroków w całej Polsce! I czy ktoś o tym słyszał? To jasne, że nie słyszał. Hołota nie musi nic wiedzieć. Hołota, czyli my.
Co za zwierzęta! POLICJANCI wykorzystywali seksualnie dziewczynki z domu dziecka! Co to za sąd, który ich za to uniewinnił! Był to SĄD OKRĘGOWY w Łomży.
Przeczytajcie... będziecie w szoku. O skazanym za zabicie kochanka żony, która nie istniała. O nieboszczyku, który nie był sobą. I o sędziach robiących dobrze przestępcom.
W przyszłym tygodniu Sąd Najwyższy rozpatrzy kasację od wyroków, które zapadły w sprawie oskarżonych o udział w tzw. mafii paliwowej. Pal licho samą nazwę, nieadekwatną do rzeczywistych dokonań oskarżonych. W każdym razie chodzi jeden z najgłośniejszych procesów paliwowych w Polsce, związany z działalnością gospodarczą prowadzoną przez Henryka M. Ochrzczonego rzecz jasna mianem "śląskiego barona paliwowego".
W sprawie pokątnego uzgadniania decyzji wydawanych przez sędziów prokurator bada zarzuty wobec dziennikarzy!
Niesłusznie oskarżonego próbował bronić prokurator. Ale nie obronił i sam stał się ofiarą ataku ze strony sądu. Tym razem będzie o przyzwoitym prokuratorze.
Za ochronę czyjegoś mienia, zdrowia i życia należy się stosowny wyrok. Dziś Robert jest już recydywistą. Został bowiem dwukrotnie skazany za to samo – za to, że jako dyrektor agencji ochrony strzegł czyjegoś mienia, zdrowia i życia.
Cieszyn. Po jednej stronie mostu można zapalić skręta. Po drugiej stronie mostu za samo mówienie o skręcie wędruje się do więzienia. Ta druga strona to nie terytorium Czech, lecz Polski.
A państwo polskie w dupie ma podstawowy zbiór reguł, którymi rzekomo się kieruje. Zbiorem tym jest konstytucja.