Biznes w Polsce kończy się za kratami

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Marian Wegera twierdzi, że został ciężko pobity przez Służbę Więzienną. Tak ciężko, że stracił przytomność. Prosił o wezwanie pogotowia ratunkowego, lub przynajmniej lekarza więziennego. Funkcjonariusze Służby Więziennej odmówili.

Nigdy się nie przyznał się do winy. Nawet wiele lat aresztu nie skruszyło byłego już przedsiębiorcy Mariana Wegery.

Zajmował się budową tzw. domów kanadyjskich. Pod Parczewem zatrudniał ponad sto osób. Wartość całego majątku to kilkadziesiąt mln złotych.

W styczniu 2004 roku do domu Wegery weszła ABW i na polecenie lubelskiej prokuratury zatrzymała mężczyznę. Śledczy postawili Wegerze zarzuty, m.in. oszustwa, wyłudzenia podatku, przywłaszczenia maszyn. Wnioskowali o zastosowanie aresztu tymczasowego. Po roku od zatrzymania i tymczasowego aresztowania w grudniu 2004 roku do Sądu Rejonowego w Lublinie trafił akt oskarżenia. Zarzucono mu popełnienie różnych przestępstw, w tym poważne oszustwa. Przed sądem miano przesłuchać blisko pięćdziesięciu świadków. Mimo że akt oskarżenia trafił do sądu Wegera nie opuścił tymczasowego aresztu. Sędziowie uznali, że ewentualny surowy wyrok może zachęcić Wegerę do ucieczki. Od 2006 roku areszt tłumaczono zawiłością sprawy i tym, że sam Wegera przyczynia się do przeciągania sprawy, bo żąda przeprowadzenie dowodów. W jednej sprawie zapadał wyrok, a w drugiej przedłużano mu tymczasowy areszt.

Pod koniec 2009 roku sędziowie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wydali wyrok w sprawie „Wegera przeciwko Polsce”. Naruszony został artykuł 5 paragrafu 3 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. A człowiek siedział dalej. W 2013 roku Sąd Okręgowy w Lublinie wydał drugi wyrok łączny - 12 lat więzienia zmniejszone po apelacji do 10lat. Marian Wegera na wolność powinien wyjść 26 stycznia 2015 roku, po 11 latach w celi.

Pismo Fundacji Lex Nostra:

Szanowni Państwo,

W dniu dzisiejszym tj. 23 października 2012 r. w godzinach wieczornych otrzymałem telefon od. p. M.N. przekazującego wiadomość od p. Mariana Wegera, osadzonego w Areszcie Śledczym w Lublinie, którego sprawę Fundacja LEX NOSTRA opisywała:

http://fundacja.lexnostra.pl/index.php/strasburg-potwierdza-bezprawny-areszt–przedsibiorca-siedzi-dalej-

Marian Wegera prosił o przekazanie, iż zostały skradzione od niego przez funkcjonariuszy Służby Więziennej w AŚ w Lublinie wszystkie dokumenty, oraz artykuły biurowe – tj.: dokumenty procesowe, skarbowe, korespondencja z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, Fundacją LEX NOSTRA, Rzecznikiem Praw Obywatelskich, Prokuratorem Generalnym , Ministrem Sprawiedliwości i inne, także takie, które są mu niezbędne do obrony.

Marian Wegera powiedział, że został ciężko pobity przez Służbę Więzienną i stracił przytomność. Prosił o wezwanie pogotowia ratunkowego, lub przynajmniej lekarza więziennego, ale funkcjonariusze Służby Więziennej odmówili.

Jeden z funkcjonariuszy stwierdził podczas bicia, że „ten Lisowski też ci już nie pomoże, bo jest już u nas”…

Zapraszam do zapoznania się ze sprawą p. Mariana Wegery, który najpierw został pozbawiony wolności, a następnie okradziony z wielomilionowego majątku przez osoby powiązane ze służbami specjalnymi ( jedna z tych osób miała nawet zarejestrowaną prywatną firmę o wdzięcznej nazwie „ABW” )…

Zapraszam także do zapoznania się z moimi wypowiedziami w tej sprawie:

http://fundacja.lexnostra.pl/index.php/fundacja-w-mediach/nasze-interwencje-w-mediach/89

Pozdrowienia

Maciej Lisowski

Dyrektor Fundacji LEX NOSTRA

Lex Nostra stawia następującą tezę:

"Z perspektywy czasu można z niemal całkowitą pewnością mówić, że Wegera został przez kogoś „wrobiony”. Komuś nie na rękę były jego biznesowe pomysły i rozmach, z jakim działał, być może ktoś po prostu chciał zniszczyć konkurencję – i to mu się udało.

Cały wielomilionowy majątek firmy został rozsprzedany za bezcen (przykład: warte prawie 4 miliony złotych maszyny syndyk masy upadłościowej upłynnił za kilkadziesiąt tysięcy). Sam przedsiębiorca również stracił wszystko. Stracił więcej niż tylko pieniądze – rodzina uwierzyła, że jest „groźnym przestępcą”, a żona odeszła".

Fundacja wyliczyła, że gdyby biznesmen rzeczywiście popełnił wszystkie zarzucane mu czyny, to łączny wyrok powinien wynieść maksimum 8 lat. Nie 14.

Po latach "tymczasowości" aresztu, po latach w celi bez wyroku, po wielu interwencjach Fundacji LEX NOSTRA, w połowie lutego bieżącego roku Sąd Apelacyjny w Lublinie okazał litość (tzn. "litość"). Skrócił łączną długość pobytu Mariana Wegery za kratami o dwa lata.

źródła

http://biznes.onet.pl/wiadomosci/kraj/obywatel-wegera-kontra-panstwo/hkds6

http://3obieg.pl/marian-wegera-ciezko-pobity-przez-sluzbe-wiezienna

http://fundacja.lexnostra.pl/przyjazny-klimat-dla-biznesu/

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 02 luty 2015 08:05

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku