Balety za nasze pieniądze. Część II

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Tradycyjnie, największym rekordzistą w kwestii bawienia się za publiczne pieniądze jest ZUS. Co roku na różnego rodzaju zabawy jubileuszowe dla swoich urzędników ZUS wydaje nawet 2,5 mln zł. Pamiątki po szampańskich imprezach uwieczniane są potem na wszelkiego rodzaju drukach reklamowych – kalendarzach, ulotkach, plakatach. Można je też znaleźć na stronach internetowych.

 

 

Już trzy lala temu "Super Express" wyliczył, że koszt wszystkich imprez dla pracowników ZUS grubo przekroczył milion złotych. Najważniejszym wydarzeniem był zlot na Jasnej Górze, zorganizowany za 300 tys. zł.

 

Ale pracownicy ZUS mogli liczyć też na inne atrakcje. Jedną z nich był "Ogólnopolski Rajd Nordic Walking" organizowany przez legnicki oddział zakładu za 20 tys. zł. Dużą popularnością cieszył się też "Ogólnopolski Plener Fotografowania", który kosztował dokładnie 28 692 zł. Urzędnicy zakładu mogli też wędrować "Śladami Pierwszych Piastów", odwiedzając m. in. osady w Biskupinie i Gnieźnie, a także wybrać się na "Rajd w Góry Świętokrzyskie". Obydwie imprezy pochłonęły blisko 40 tys. zł.

 

Kolejne 34 tys. wydano na "Jurajski Rajd Pieszy Pracowników ZUS". Na "zwiedzanie Warszawy" przez swoich pracowników ZUS przeznaczył dokładnie 33 544,13 zł. Cyklicznie też urzędnicy ZUS zwiedzają zamki krzyżackie, co trzy lata temu kosztowało około 30 tys. zł. Na winobranie w Zielonej Górze i "zwiedzanie Ziemi Lubuskiej" wydano 31 299 zł.

 

Część III, ostatnia, jutro.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku