Zamiast zabierać prawo jazdy należy ciąć: nogę, rękę, drugą rękę. Bez rąk prowadzić się nie da

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W ciągu pierwszego tygodnia, jaki minął od wprowadzenia nowych przepisów drogowych, odebrano już blisko 700 praw jazdy. Pierwsi kierowcy stracili je już kilkadziesiąt minut po północy, tuż po wejściu w życie nowego prawa, a do wczesnych godzin popołudniowych tego pierwszego dnia, ich liczba wzrosła do 60. 

 

Przypominamy - od 18 maja obowiązują surowsze kary za nieprzestrzeganie przez kierowców przepisów drogowych. Zaostrzone sankcje spotkają pijanych kierowców i piratów drogowych.  Najwięcej emocji budzi groźba zatrzymania prawa jazdy na 3 miesiące w przypadku przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym o przynajmniej 50 km/h. Tym bardziej, że w niektórych miastach już zapowiadają ograniczenie prędkości do 30 km/h. Tak ma być na przykład niebawem w centrum Katowic. 

Jak poinformował rzecznik prasowy  Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski najwięcej praw jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym zatrzymali stołeczni policjanci - 115. Na drugim miejscu pod tym względem znaleźli się policjanci z Wielkopolski - 72 ,  następnie dolnośląscy – 69 i śląscy – 50.

- Te dane dotyczą jedynie dokumentów zatrzymanych za przekroczenia prędkości o ponad 50 km na godzinę w terenie zabudowanym. Oprócz tego zatrzymaliśmy m. in. dziewięć praw jazdy kierowcom, którzy przewozili zbyt dużą liczbę osób i cztery na podstawie zaostrzonych przepisów dla młodych kierowców – zaznaczył Sokołowski.

Znalazł się i kierowca, który jechał bez prawa jazdy, bo odebrano mu je już wcześniej za łamanie przepisów. To 29-letni mieszkaniec Stalowej Woli, który teraz, zamiast trzech miesięcy będzie musiał trzymać się z daleka od kierownicy pół roku. Jeśli znów siądzie za kółkiem, czeka go ponowny egzamin. 

Jeśli wierzyć młodszemu inspektorowi Markowi Konkolewskiemu, z Komendy Głównej Policji, rygorystyczne prawo zdaje egzamin. - Obecnie przepisy łamie o 40 procent kierowców mniej, niż przed 18 maja. W obszarze zabudowanym jeżdżą oni zdecydowanie wolniej. Boją się utraty prawa jazdy. Ten efekt udało się osiągnąć również dzięki wielkiej kampanii informacyjnej, którą wsparły nas media - komentuje 

A my jesteśmy przekonani, że do osiągnięcia tego celu nie brak innych sposobów, nie pozbawiających kierowców prawa jazdy. Nie tak dawno była w telewizji kampania, która uświadamiała wszystkim skutki nadmiernej prędkości. Nawet dzieci dziś już powtarzają „10 mniej ratuje życie”. 

Przy czym nie jesteśmy wcale pewni, czy nowe prawo zatrzyma piratów, czego najlepiej dowodzi te blisko 700 zatrzymanych praw jazdy w policyjnych sejfach.

Jak łatwo obliczyć,  jeśli nasi kierowcy nadal będą tracić prawa jazdy w tym tempie, wówczas do końca roku liczba zatrzymanych dokumentów może przekroczyć 30 tysięcy. 

Aby więc definitywnie rozwiązać problem piratów drogowych proponujemy jeszcze bardziej zaostrzyć kary. 

Za przekroczenie prędkości o 50 km/h można by na przykład obcinać prawą nogę, aby już nie dociskała tak gazu. A za prowadzenie samochodu bez prawa jazdy obcinać lewą dłoń. Jeśli ktoś mimo to prowadziłby auto, można by obciąć jeszcze i prawą dłoń. Wówczas będziemy mieli pewność, że delikwent nigdy za kółkiem nie siądzie. 

 

Ostatnio zmieniany wtorek, 26 maj 2015 20:30

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku