Komornik bierze wszystko

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wydawałoby się, że po serii bulwersujących wpadek nasi komornicy nabiorą nieco pokory i zaczną działać w granicach określonych prawem. Akurat! Prześladowani.pl otrzymali kolejny sygnał o komorniczej arogancji.

 

Pod koniec marca, tuż przed świętami Wielkiej Nocy jednego z mieszkańców Katowic spotkała niemiła niespodzianka. Kiedy chciał wypłacić pieniądze z bankomatu wyświetliła mu się najbardziej chyba znienawidzona przez wszystkich informacja „transakcja nie może być zrealizowana, brak środków na koncie”.

Zdenerwowany do granic możliwości rozpoczął śledztwo. Udał się do banku, w którym już od dawna powinna być zaksięgowana jego renta z ZUS. Poszedł również do ZUS. Wyniki dochodzenia wprowadziły go z równowagi do tego stopnia, że omal nie dostał białej gorączki – otóż dowiedział się, że jego konto zostało zablokowane przez komornika z powodu... nieopłaconej składki na ubezpieczenie OC w wysokości 370 zł.

I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że samochód, za który rzekomo nie została opłacona składka w owym czasie nie należał już do owego katowiczanina, bowiem wcześniej sprzedany został autokomisie, co komornik mógł sobie dokładnie sprawdzić.

Jednak jeszcze bardziej zastanawia nas brak znajomości przepisów ze strony komornika, bowiem w przypadku renty lub emerytury ten może zająć tylko część dochodu. Przy czym świadczenia można poddać egzekucji dopiero po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne i zaliczki na podatek dochodowy. Ponadto wolna od egzekucji jest kwota odpowiadająca 50 proc. najniższej emerytury lub renty, zależnie od rodzaju pobieranego świadczenia.

A już zajęcie całości środków na koncie bankowym w przypadku, gdy chodziło o 370 zł to gruby skandal. Skandal sam w sobie. Osobnym skandalem przecież była sama windykacja. Jak już wiemy - omyłkowa i niepotrzebna, gdyż żaden dług nie istniał, ani żadna należność do spłacenia.

Tak więc kolejny komornik udowodnił, że przepisy istnieją tylko dla maluczkich, nie dotyczą natomiast naszych cerberów z egzekucyjnej elity. To, że z powodu 370 złotych człowiek, posiadający rodzinę został całkowicie pozbawiony pieniędzy w okresie, w którym praktycznie niczego się nie da załatwić, dla dobrze zarabiającego komornika nie ma znaczenia. Zresztą kto by się tak zajmował „drobnymi” w pracy, w której gra nie raz się toczy o rzeczy warte setki tysięcy, jak nie miliony złotych.

 

Do tematu wkrótce wrócimy.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku