Śmieciowy akt oskarżenia. Część II

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Akt oskarżenia przeciwko Piotrowi W. obejmował 9 linijek zarzutów. Było to 15 artykułów kodeksu karnego powiązanych z kilkunastoma innymi artykułami. Wydawałoby się, że sztab prokuratorów wykonał mrówczą pracę.

 

Ale tak nie było, choć tak właśnie mogło wydawać się po objętości aktu oskarżenia, liczącego sobie 65 stron. Na drugiej stronie uzasadnienia aktu oskarżenia prokurator napisał dwie bzdury, które dowodzą, że nie znał elementarnych prawideł rządzących światem biznesu. Nie odrobił lekcji z abecadła biznesu.

Prokurator napisał w akcie oskarżenia, że swoją przestępczą działalność Piotr W. miał prowadzić jednocześnie jako członek zarządu i członek rady nadzorczej KFI Colloseum. Rzeczą podstawową jest rozdzielność tych dwóch organów. Stanowi o tym Kodeks Spółek Handlowych. Prezesa, członków zarządu, przewodniczącego rady nadzorczej i jej członków sąd wpisuje do rejestru. Nie można więc być jednocześnie i tu, i tu. Nie da się.

Ale zdaniem prokuratury tak było. Prokurator podał daty, kiedy Piotr W. miał być i w zarządzie, i w radzie nadzorczej Colloseum. Oczywiście i z przepisów prawa, i z dokumentów spółki oraz sądu, wynikało coś innego. Jeśli prokurator popełnił byka w tak prostej sprawie, to czy mógł mylić się w sprawach poważniejszych? Pytanie retoryczne - skoro sąd wyrzucił ten akt oskarżenia do kosza.

Nie zajmując się sprawami bardziej złożonymi, zwrócimy jeszcze uwagę na kolejny idiotyzm. Prokurator w akcie oskarżenia twierdzi: "umowa opatrzona jest nieoryginalnymi pieczątkami i podpisami zarówno ze strony PSE, jak i KFI Colloseum". PSE to Polskie Sieci Elektroenergetyczne, ale mniejsza o to. Zdaniem prokuratora przestępcy z Colloseum tak się rozpędzili w swej działalności przestępczej, że podrabiali sami siebie. Jaki cel miało fałszowanie pieczątek KFI Colloseum i podpisów osór reprezentujących KFI Colloseum przez nich samych? W zasadzie można by ogłosić konkurs na najciekawszą odpowiedź.

 

Nic dziwnego, że sąd wyrzucił ten akt oskarżenia do kosza. Prokuratura napisała kolejny akt oskarżenia. Tym razem sąd go przyjął. Proces Piotra W. trwa.

Ostatnio zmieniany wtorek, 30 czerwiec 2015 08:47

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku