Sprawiedliwość na szafocie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Codziennie w którymś z polskich sądów skazywana jest sprawiedliwość. Wtedy, gdy zapada krzywdzący wyrok. Codziennie... Ze statystyk to nie wynika, ale z szacunków i badań już tak.

 

Trzy lata temu (a naszym zdaniem obecnie jest pod tym względem znacznie gorzej) dwóch naukowców dwóch naukowców dr Łukasz Chojniak i Łukasz Wiśniewski przeprowadziło badania, na podstawie których powstał raport „Przyczyny niesłusznych skazań w Polsce”. Raport został opracowany dla Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Naukowcy potwierdzili tezę, którą sformułowali Prześladowani.pl. Polska jest państwem prawa wyłącznie w teorii. Zapadające w sądach wyroki krzywdzą ludzi i często z obowiązującymi przepisami mało mają wspólnego. Powszechnie gwałcona jest zasada domniemania niewinności i inna, że wszelkie wątpliwości działają na korzyść oskarżonego.

To, co twierdzimy, nie oznacza, że wszystkie sądy są zdeprawowane i niesprawiedliwe, że wszyscy sędziowie nieludzcy. Z naszych obserwacji wynika niestety, że sądownictwo w coraz większym stopniu opanowane jest przez tych, którzy lekceważą najważniejsze zasady, na jakich opiera się polskie prawo.

Jak zauważają wspomniani naukowcy Ministerstwo Sprawiedliwości co roku publikuje zestawienie przypadków, gdy osobom niesłusznie skazanym wypłacono odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Samej liczby niesłusznych skazań się nie podaje, więc to zestawienie jest jedyną wymierną informacją. Przy czym Prześladowani.pl przypominają o pewnej powszechnej praktyce – gdy np. ktoś zostaje niesłusznie aresztowany, sądy bardzo często łagodzą wyrok w stosunku do oczekiwań prokuratury, dostosowując go do okresu, jaki dana osoba odsiedziała w areszcie. W ten sposób o takim absolutnie niesprawiedliwym wyroku nikt nie wie, poza składem sędziowskim, prokuratorem i samym skazanym, który bardzo często nigdzie się nie odwołuje, szczęśliwy, że koszmar minął. A ci, którzy się odwołują, zwykle nie osiągają nic.

Naukowcy podają, że w latach 2007-2009 przyznano odszkodowanie za niesłuszne skazanie w 83 sprawach. Sumy odszkodowań dla poszczególnych osób były niewielkie (należałoby powiedzieć, że śmiesznie małe) gdyż łącznie wyniosły niecałe 1,9 mln zł. Dodatkowo jeszcze w 2009 zasądzono zadośćuczynienia w 6 sprawach na kwotę 95,5 tys. zł.

Cóż więc zrobili naukowcy, by sprawdzić, czy niesprawiedliwych wyroków było więcej, czy właśnie tyle, ile zasądzonych odszkodowań i zadośćuczynień? Otóż udali się do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu i poprosili o akta 171 procesów. Nie wszystkie akta były dostępne, ale otrzymali dokumenty dotyczące 119 spraw.

I co się okazało? Po zbadaniu materiałów zawartych w aktach 119 procesów sądowych naukowcy stwierdzili, że w aż 68 przypadkach zapadły niesprawiedliwe wyroki. Po prostu włos jeży się na głowie.

Na 119 procesów aż 68 zakończyło się niesłusznym skazaniem! A trudno przypuszczać, że Wielkopolska to jakaś wyjątkowa enklawa bezprawia w Polsce. W Polsce istnieje 11 sądów apelacyjnych. Apelacja poznańska jest tylko jedną z nich i zapewne wcale nie najgorszą. Najgorzej bowiem jest... ale to temat na odrębny artykuł.

 

Obiecujemy, że o tym problemie będziemy pisali jeszcze nie raz. I już teraz mamy w planach, by wrócić do wspomnianego raportu.  

Ostatnio zmieniany wtorek, 07 kwiecień 2015 18:55

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku