Dziennikarze są od tego, żeby informować społeczeństwo o najnowszych wydarzeniach oraz od tego, żeby ujawniać i piętnować niezgodne z prawem postępowania ludzi władzy. Media są określane nie bez przyczyny, tzw. czwartą władzą w państwie (poza władzą ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą). Wiele afer, nieprawidłowości, odkryto wyłącznie dzięki działaniom dziennikarzy. Może dlatego coraz częściej prawo dziennikarzy do informacji zaczyna być kwestionowane i ograniczane. Dziennikarze są bezprawnie podsłuchiwani, utrudnia im się dostęp do oficjalnych dokumentów, unika spotkań, czym znacznie ogranicza się im możliwość rzetelnego wykonywania zawodu.
Od 5 lat Anita Gargas i Cezary Gmyz z Telewizji Republika, prowadzą śledztwo dziennikarskie w sprawie korupcji w Sądzie Najwyższym. 11 grudnia 2014 roku dotarli oni do nowych faktów, nagrań rozmów telefonicznych prowadzonych między sędzią Sądu Najwyższego HP, a sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego BM. Jedna z rozmów, dotyczyła uzgadniania między sędziami treści kasacji skutecznej. Oto ona:
HP: No to cześć B.!
BM: Witam cię. Gdzie jesteś?
H.P: W Warszawie
B.M: W Warszawie. A kiedy wracasz do domu?
H.P: No, dopiero w sobotę wieczór. Bo mam wykład pod Częstochową.
B.M: A powiedz mi H., czy masz ze sobą laptopa?
H.P: Nie.
B.M: Nie, bo tam chciałem cię prosić o taką jedną rzecz, żebyś zerknął na taką kasację, czy ona jest prawidłowo sformułowana. Czy dobrze są postawione zarzuty.
H.P: Aha.
W dalszej części rozmowy sędziowie przystępują do konkretów.
BM: 398...
HP: Ze znaczkiem 3, paragraf 3, gdzie jest napisane:...
BM: Tak.
HP: Podstawą skargi kasacyjnej nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów lub oceny dowodów. No więc nie można opierać skargi na zarzucie naruszenia artykułu 233, który właśnie dotyczy oceny dowodów. No to jest bardzo poważny błąd. Kolejna rzecz. Więc to trzeba wyrzucić, bo to się źle czyta. To od razu wiesz, no sędzia od razu, wiesz, no jakby tego...
Po tak cennych uwagach kasacja musiała być przyjęta, ale jeszcze w smsach z 2 lipca 2009 roku panowie sędziowie dziękują sobie za pomoc:
Sms P. do M.: „Przedsąd 19 bm S.(ędzia) J. Prosiłem o życzliwość”.
Sms następny od P. do M.: „Sorry to będzie 11”.
11 lipca 2009 roku przedsąd (rozpoznanie na posiedzeniu niejawnym z udziałem jednego sędziego, badające czy skarga kasacyjna jest zasadna i może być rozpatrywana przez SN), rozpatruje sędzia JG.
Sms M. do P.: „Skarga przyjęta do rozpoznania, termin październik, serdecznie dziękuję i pozdrawiam”.
Po zapoznaniu się z tymi materiałami Stanisław Piotrowicz, były prokurator i wiceszef sejmowej komisji sprawiedliwości powiedział:
- Skoro tam są robione takie uzgodnienia, to wymiar sprawiedliwości to jedna wielka farsa. (...) Jestem zbulwersowany, oni są gotowi zrobić wszystko, żeby załatwić sprawę, a nijak ma się to do sprawiedliwości.
Wymiar sprawiedliwości jest w Polsce niezawisły, ale to nie znaczy, że bezkarny! Przecież takie konsultacje to nic innego jak ingerencja w niezawisłość sądu. Czy wyobrażacie sobie sytuację, w której zainteresowany np. przejęciem majątku żony prosi o pomoc sędziego w napisaniu pozwu?
Skandal?
Skandal!
Tym bardziej jeśli się to odbywa na najwyższym, szczeblu, między sędziami Sądu Najwyższego i Najwyższego Sądu Administracyjnego.
Na skutek ujawnienia tych, i jeszcze innych rozmów telefonicznych i smsów między panami, pierwszy prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzata Gersdorf wydała oświadczenie:
„Sąd Najwyższy pozostaje do dyspozycji prokuratury, aby te niepokojące doniesienia rzetelnie i dogłębnie wyjaśnić, gdyż leży to w interesie całego wymiary sprawiedliwości”.
Zaznaczyła też, że jak dotychczas, są to tylko doniesienia medialne, a z prokuratury nie dotarły jeszcze żadne dokumenty świadczące o wszczęciu formalnych działań wobec sędziego.
Błyskawicznie natomiast zadziałała Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku, która złożyła wniosek do Prokuratora Generalnego o zbadanie czy nie zachodzi nieuprawnione ujawnienie materiałów niejawnych przez dziennikarzy. Wszystko na to wskazuje, że w tej sprawie osobami, które poniosą konsekwencje, będą dziennikarze.
W sprawie pokątnego uzgadniania decyzji wydawanych przez sędziów prokurator bada zarzuty wobec dziennikarzy!
Skomentuj
Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.