Za pieprz i mięso gigantyczne kary. Część II (ostatnia)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kotleta nie wolno doprawić pieprzem. Nie może być panierowany jajkiem ani mąką. Jeśli będzie – mandat, grzywna, komornik!

 

Właściciele lokali, którzy wcześniej nie stosowali tej zasady, musieli oddawać dotacje z odsetkami. Ci, którzy liczyli, że z nowym rokiem sytuacja się wyklaruje, przeżyli spory zawód, bowiem rok 2015 przywitał ich jeszcze większymi idiotyzmami. Okazało się bowiem, że jeśli chcą uzyskać państwowe dotacje, w serwowanych u nich potrawach nie tylko nie może być mięsa, ale do ich przygotowania nie można używać żadnych przypraw oprócz soli, cukru … i "pieprzu surowego z rodzaju piper".

Pięciu z siedmiu zapytanych przez nas właścicieli baru nie bardzo wiedziało, co to jest "pieprz surowy z rodzaju piper". Żaden, nie wiedział, gdzie go kupić. Co gorsza, na ministerialnej liście dotowanych produktów nie ma nawet... wody. - Nie wiem teraz, czy w ogóle wolno mi jej używać, bo nóż-widelec, jakiś urzędnik z izby skarbowej, stwierdzi, że używam składnika spoza listy i cofnie mi dotację - zauważa pani Emilia, właścicielka jednego z barów.

Decyzje Ministerstwa Finansów wywołały spore oburzenie. „Kompromitacja!” „Unicestwianie barów mlecznych tylnymi drzwiami!” - to tylko niektóre komentarze. Nie ma wątpliwości, że te idiotyczne przepisy powstały po to, aby właściciele barów sami zrezygnowali z ubiegania się o dotacje, na które państwo wydaje ok. 20 milionów zł rocznie. Zdaniem Pawła Pohoreckiego z Twojego Ruchu, takie przepisy mógł wymyślić tylko nieuk. - To ujawnia jakąś pogardę ze strony Ministerstwa Finansów dla ludzi, którzy są w trudnej sytuacji finansowej – uważa Pohorecki.

Trudno się nie zgodzić z jego opinią. Tu istnieje porozumienie ponad podziałami politycznymi. Kandydat Ruchu Narodowego na prezydenta w ramach kampanii wyborczej odwiedził bar mleczny. - W Polsce powinny istnieć jadłodajnie, gdzie jedzą normalni ludzie – mówił.

 

Gołym okiem widać, że minister finansów desperacko szuka oszczędności. Jest to całkowicie zrozumiałe. Niezrozumiałe natomiast jest to, że jak zawsze pieniądze pozyskuje się kosztem najbiedniejszych. Bo przecież bogacze w barach mlecznych się nie stołują.

Ostatnio zmieniany środa, 01 lipiec 2015 17:18

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku