Sale tortur w III RP. Część II (ostatnia)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz ostrzega: W dzisiejszej Polsce stosuje się tortury! Niesłychane - a jednak.

Najpoważniejsze według RPO zarzuty przekazane pracownikom Biura RPO przez osadzonych dotyczyły aktów agresji fizycznej, w tym zwłaszcza pobicia przez funkcjonariuszy Słuzby Więziennej.

"Nie mogły być zweryfikowane, bowiem zdaniem osadzonych zdarzają się one w miejscach, które nie są objęte monitorowaniem przez urządzenia rejestrujące" - napisała Lipowicz.

Według niej SW narusza przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 2010 r. ws. stosowania środków przymusu. W materiałach RPO opisano liczne przypadki, wskazujące m.in. na: niedopełnienie obowiązku dokumentowania wyników oddziaływań wychowawczych i psychologicznych; oceny przez dowódcę zmiany konieczności dalszego stosowania danego środka; utrzymania przez osadzonego higieny osobistej, załatwiania potrzeb fizjologicznych oraz korzystania przez niego z posiłków, odzieży i bielizny.

RPO podkreśla, że stan urządzeń monitorujących pobyt w celi zabezpieczającej jest zróżnicowany. W niektórych więzieniach zapoznanie się z nagraniami jest niemożliwe lub znacznie utrudnione ze względu na złą jakość obrazu lub dźwięku albo ich wykasowanie - po krótkim, najczęściej miesięcznym, okresie. 

Według niej zmianie powinny ulec regulacje prawne stosowania przez SW przymusu bezpośredniego. RPO pisze o potrzebie skreślenia przepisu, który zwalnia dowódcę zmiany z obowiązku dokonania oceny konieczności dalszego stosowania środka w czasie snu osadzonego w porze nocnej. Zdaniem RPO powinien być obowiązek wyposażenia łóżka na czas stosowania pasa wieloczęściowego w materac i prześcieradło.

RPO uważa, że ze stosowania przymusu powinno się sporządzać szczegółowy protokół. Od momentu podjęcia decyzji o jego zastosowaniu do jego zakończenia powinno się go monitorować kamerą przenośną, a zapisy mają podlegać archiwizowaniu. Ponadto w przypadku konieczności stosowania środka przez okres przekraczający 24 godz., powinno się przeprowadzać badanie psychologiczne osadzonego. "Psycholog, podobnie jak lekarz, po przeprowadzeniu badania musiałby wydać opinię co do możliwości dalszego jego stosowania" - dodała RPO. Według niej w przypadku stwierdzenia obrażeń u osadzonego powinno się przeprowadzać postępowania wyjaśniające.

Tyle "Rzeczpospolita".

Straszne!

 

Źródło:

"Rzeczpospolita" z 29.02.2012.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku