Na początku tego roku, po 25 latach odsiadki, zakład karny opuścił Henryk Z. Był to pedofil-morderca, którego ostatnią ofiarą padł 5-miesięczny niemowlak. Z. ostatecznie został skierowany do zakładu w Gostyninie pod koniec maja. Tymczasem na wolność wychodzili kolejni pedofile i gwałciciele.
Przestępcy seksualni z mniejszymi wyrokami, kierowani są na terapię do Poradni Seksuologii i Patologii Współżycia w Centrum Zdrowia Psychicznego i Terapii Uzależnień Pro Vita w Krakowie. Jeden z nich, Bartosz K. nie dojechał. Po drodze, przejeżdżając niemal całą Polskę nie wytrzymał napięcia seksualnego i zgwałcił 9-letniego chłopca.
Nie jedyny to przypadek, kiedy pedofil czy gwałciciel atakuje tuż po wyjściu z więzienia. Trzy lata temu w Morzęcinie Wielkim, 27-letni mężczyzna zgwałcił 10-letnią dziewczynkę tuż po tym, kiedy wyszedł na warunkowe zwolnienie.
Oczywiste jest, że ośrodków dla przestępców z zaburzeniami seksualnymi powinno być więcej. Tymczasem wkrótce może przestać istnieć jeden z ważniejszych, działająca w Krakowie Pro Vita.
Jutro ciąg dalszy tematu.