Akta bezprawia IV część (ostatnia)

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Podczas rozprawy sądowej prokurator usiłował przeszkodzić sądowi w ustaleniu faktów. Chodziło o to, czy służby specjalne prowadziły nielegalne operacje. Czy miały swoich tajnych współpracowników w urzędach podatkowych. Czy wykorzystywały ich, by niszczyć uczciwych biznesmenów. Czy swoich konfidentów chroniły poprzez ukrywanie przed policją swej wiedzy o zamachu na życie człowieka. Prokurator nawet to starał się zatuszować.

Każde słowo słyszał obecny na sali prokurator. Cytaty są w protokołach procesu. Do dziś nie ma żadnej reakcji ani na fałszywe zeznania, ani na ustawianie przetargu (poprzez ubicie najlepszej oferty), ani na agenturę w aparacie skarbowym, ani w sprawie zamachu na życie człowieka.

Ale to nie wszystko. Funkcjonariusz UOP ujawnia próbę werbunku wiceprezesa Sądu Okręgowego w Katowicach Andrzeja Hurasa:

"Moje przypuszczenia są takie, że w UOP pracowali nieudolni ludzie, tzn. najpierw trzeba było sprawdzić, czy ktoś pójdzie na współpracę, a potem próbować się z nim dogadać.  Z tego, co wiem, tylko zastępca delegatury UOP rozmawiał z sędzią Hurasem.

Prokuratura nic w tej sprawie nie uczyniła do dziś.

I nie uczyniła nic w sprawie następującego aktu okrucieństwa i metod bliskich gestapowskim. Ten sam funkcjonariusz UOP o zachowaniu innego funkcjonariusza UOP:

"W czasie zatrzymania Krzysztofa Porowskiego S. był jedyną osobą, która agresywnie powaliła pracownika, który tam był, a reszta funkcjonariuszy zachowywała się spokojnie. S. wyciągnął broń. Ja sam widziałem, że przystawił pracownikowi broń do głowy.  To było jeszcze przed budynkiem. Ja go minąłem i pobiegłem dalej. Wiem, że pani H. była w czasie zatrzymania pana Porowskiego rozdzielona z dzieckiem. Nie wiem, czy była to decyzja S., czy otrzymał polecenie przez telefon".

Działania te były filmowane przez UOP. Ale nagranie "wyparowało". Podobna sytuacja miała miejsce przy próbie zatrzymania posłanki Barbary Blidy, która podczas tej próby zginęła od strzału z jej własnego rewolweru. Kto był wtedy dowódcą tzw. grupy realizacyjnej? Wspomniany S.

Wyjaśnienia

Wspomniany sędzia to były wiceprezes Sądu Okręgowego w Katowicach, którego służby specjalne usiłowały zwerbować, a gdy odmówił spreparowały fałszywe oskarżenie; po długim procesie został oczyszczony

Krzysztof Porowski i H. to biznesmeni, których również służby usiłowały sobie podporządkować, a gdy się to nie udało, przeprowadzono operacje przeciwko ich interesom, a ich samych zaciągnięto na ławę oskarżonych; zostali ze wszystkich zarzutów oczyszczeni

UOP, czyli Urząd Ochrony Państwa dziś nosi nazwę Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, S. do niedawna pracował w jej szeregach; jako jedyny zasiadł na ławie oskarżonych po śmierci Barbary Blidy; został uniewinniony

Ostatnio zmieniany środa, 11 luty 2015 07:56

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku