Podatkowi okupanci. Część II

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Urzędnicy twierdzą, że takie sytuacje są niemożliwe, ale coraz mniej osób im wierzy.

 

My też nie. Zdaniem „Rzeczpospolitej” w 2011 roku, inspektorzy skarbowi w ramach akcji “Weź paragon”, wystawili w całym kraju 16 374 mandaty na ponad 3,8 mln zł. Jeśli wierzyć gazecie, podczas akcji dochodziło wręcz do „produkcji winnych”. Wyglądało to tak, że osoba robiąca zakup, szybko odchodziła  nie biorąc paragonu, a inna osoba stojąca w kolejce, wyciągała legitymację inspektora skarbowego, wręczając mandat. Choć urzędnicy Urzędu Kontroli Skarbowej wypierają się podobnych praktyk, raport NIK nie pozostawia z złudzeń -  państwo polskie nie jest w stanie zapobiec wypływowi za granicę blisko 80 mld złotych z należnych podatków, a straty aparat skarbowy próbuje sobie rekompensować masakrując małych i średnich polskich przedsiębiorców. To w nich z całą surowością biją kontrole, kary i wyroki sądowe.  Tymczasem spośród wszystkich, kontrolowanych pod kątem podatku dochodowego firm, zaledwie co czwarta miała kapitał zagraniczny, choć kontrole w takich firmach bywają o wiele bardziej owocne. Na 1,1 mld zł dodatkowych podatków, które miał otrzymać fiskus w wyniku kontroli, aż 902 mln musieli uiścić zagraniczni inwestorzy.  Mieczysław Sajler, wiceprzewodniczący Federacji Związków Zawodowych Pracowników Skarbowych  potwierdza raport, komentując kulisy kontroli skarbowych dwoma słowami: „Czysty surrealizm”. Dlaczego więc inspektorzy skarbowi wolą łatać dziury w budżecie mizernymi mandatami po kilkaset złotych? Wyjaśnienia Sajlera szokują.

Źródło http://natemat.pl/

Ciąg dalszy wkrótce.

Ostatnio zmieniany sobota, 11 lipiec 2015 16:27

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.




Dołącz do nas na Facebooku